Jednolity plik kontrolny – najważniejsze informacje

Share

folder-148581 640

1 lipca 2016 roku weszły w życie poważne zmiany w sposobie rozliczania podatków przez duże przedsiębiorstwa. Co nowego wnosi wprowadzony przez ustawodawcę Jednolity Plik Kontrolny? Czy jest czego się obawiać?

Jednolity Plik Kontrolny (w skrócie JPK) – jak sama nazwa wskazuje – jest specjalny rodzaj dokumentu udostępniany organom podatkowym podczas kontroli skarbowej. Jednolity Plik Kontrolny posiada ustandaryzowany format (.xml) i zawarte w nim dane są dostarczane drogą elektroniczną. Ma on za zadanie ułatwić komunikację między przedsiębiorcą a organami administracji publicznej. Podobne rozwiązanie jest już stosowane w wielu innych krajach Unii Europejskiej – między innymi Luksemburgu, Austrii, Słowenii i Holandii.

Jednolity plik kontrolny – największe zalety
Wśród najważniejszych udogodnień wprowadzanych przez Jednolity Plik Kontrolny wymienia się między innymi zmniejszenie kosztów - zarówno po stronie administracji państwowej, jak i samych przedsiębiorców. Dzięki JPK skróci się również czas analizy dokumentów (będzie ona przeprowadzana automatycznie) oraz wewnętrznych i zewnętrznych audytów.

Digitalizacja procesów pomoże także zapobiegać nieprawidłowościom oraz znacznie zmniejszy zużycie papieru. Według szacunku ekspertów wielkość luki podatkowej VAT w 2015 roku wynosiła aż 53 miliardy złotych. JPK pozwoli zapobiec tego typu nadużyciom i dzięki temu zwiększyć ściągalność podatków w naszym kraju. Wyliczenia Ministerstwa Finansów prognozują, że wpływy wynikające z wprowadzenia Jednolitego Pliku Kontrolnego mogą wynieść nawet 15 miliardów złotych.

Jednolity Plik Kontrolny – największe zagrożenia
JPK to jednak nie tylko ułatwienie, ale również bardzo duży obowiązek nakładany na przedsiębiorcę. Wprowadza on konieczność używania kolejnego systemu zarządzania w firmie, w której często już stosuje się wiele innych rodzajów oprogramowania – na przykład systemy ERP, WMS czy kadrowo-płacowe. Sytuację utrudnia również fakt, że obecnie nie istnieje jeszcze rozwiązanie informatyczne, które w sposób kompleksowy zapewniałoby obsługę w zakresie tworzenia Jednolitych Plików Kontrolnych. Za nieuzasadnione nieokazanie JPK grożą za to poważne sankcje – kara grzywny nawet do 720 stawek dziennych (czyli prawie 18 mln złotych)!

Kogo obejmuje obowiązek wprowadzenia JPK?
Ustawodawca zadecydował, że zmiany w tym zakresie będą wprowadzane stopniowo i początkowo obejmą największe firmy. Od 1 lipca 2016 roku Jednolity Plik Kontrolny obowiązuje przedsiębiorstwa z liczbą pracowników większą lub równą 250 i rocznym obrotem netto wynoszącym przynajmniej 50 milionów euro. Z kolei od 1 lipca 2018 roku obowiązek ten zostanie również nałożony na przedsiębiorstwa zatrudniające poniżej 250 osób i wykazujące roczny obrót na poziomie niższym, niż 50 milionów euro.

Struktura plików JPK
Jednolity plik kontrolny składa się z 7 struktur. Powinien obejmować informacje dotyczące ksiąg rachunkowych, wyciągów bankowych, faktur VAT, książki przychodów i rozchodów oraz magazynu. Obowiązkowe jest również zawarcie w nim ewidencji przychodów i VAT.

Jak przygotować się na wprowadzenie JPK?
Najważniejszym zadaniem, przed którym stanie każdy przedsiębiorca zmuszony do wprowadzenia Jednolitego Pliku Kontrolnego, będą przeprowadzenie zmian organizacyjnych w swojej firmie. Sporym wyzwaniem może okazać się wybór odpowiedniego oprogramowania informatycznego, które będzie stosowane przy tworzeniu JPK, a następnie dostosowanie go do konkretnych potrzeb swojego przedsiębiorstwa. Na szczęście na rynku istnieje wiele firm oferujących oprogramowanie, które pomoże w wygenerowaniu Jednolitych Plików Kontrolnych – są nimi między innymi systemy firmy YUMA – dostarczyciela oprogramowania wspierającego prowadzenie małych i średnich przedsiębiorstw.

Choć sektor MŚP zostanie objęty zmianami w prawie dopiero w lipcu 2018 roku, już teraz warto zadbać o odpowiednie przygotowanie do nowych wymogów urzędów. Więcej informacji dotyczących Jednolitego Pliku Kontrolnego znajdziecie na stronie Producenta oprogramowań księgowych Yuma z Wrocławia.