magazine top

adobestock 1929899961

Tego lata z pewnością wielu z nas utknęło na zatłoczonych lotniskach, w nieskończoność oczekując na opóźnione samoloty. Poślizgi w harmonogramie lotów zdarzają się coraz częściej i wszystko wskazuje na to, że ich liczba będzie tylko rosnąć. Jak przygotować się na takie sytuacje? Czy prawo stoi po stronie pasażera? Na jakie odszkodowanie możemy liczyć w razie opóźnienia?

Statystyki mówią jasno. Jeszcze nigdy w powietrzu nie było tak bezpiecznie. Przez ostatnie 10 lat katastrofy zdarzały się bardzo rzadko. Wszystko dzięki rozwojowi technologicznemu i zaostrzonym procedurom bezpieczeństwa. Według Aviation Safety, która gromadzi statystyki lotów, 2019 to najbezpieczniejszy rok dla lotnictwa. Niestety, pewność latania idzie w parze z pogarszającym się komfortem podróżowania. Przyczyną są opóźnienia, które stały się prawdziwą plagą. O ile jeszcze kilkanaście lat temu przed wejściem na pokład samolotu mogliśmy obawiać się powtórzenia losu bohaterów medialnych katastrof, obecnie prędzej przydarzy nam się bezowocne czekanie w zatłoczonej poczekalni. Przyczyną tej sytuacji nie jest zła wola przewoźników, ale obiektywne trudności wynikające ze zbyt szybko rosnącego natężenia ruchu lotniczego.

Kosztowny tłok w powietrzu

Dzień w dzień odbywa się 200 tys. połączeń lotniczych. Każdej minuty w powietrzu lata 20 tys. samolotów jednocześnie. Tak wielki wzrost w porównaniu z początkiem XXI wieku oznacza utrudnienia, zwłaszcza na starszych i mniejszych lotniskach. Mimo rozbudowy pasów startowych często zdarza się, że maszyna musi czekać godzinę lub więcej na start. Rosnące natężenie ruchu w sezonie wakacyjnym spędza sen z powiek przewoźników. Opóźnienia ponad 3 godziny oraz odwołane loty oznaczają konieczność wypłaty odszkodowań. W staraniach o rekompensaty pasażera wspierają prawnicy ze specjalistycznych firm, których usługi łatwo można znaleźć w internecie. Przykładowo, gdy wpiszemy „lot reklamacje” i wejdziemy na stronę firmy AirHelp, znajdziemy tam kalkulator wysokości odszkodowań dla Polskich Linii Lotniczych LOT. Rekompensaty sięgają nawet do 600 euro, co pomnożone przez 200-300 pasażerów każdego lotu generuje spore sumy. Na przykład w razie 3 godzin poślizgu lotu z Wielkiej Brytanii do Polski, przewoźnik musi wypłacić po 250 euro odszkodowania, choć cena biletu wynosiła tylko 40 euro.

Brak kadr

Przewoźnicy borykają się nie tylko z niską przepustowością portów lotniczych, ale także z brakiem maszyn i kadr. Po wycofaniu z rynku awaryjnych Boeing 737 MAX zmniejszyła się liczna dostępnych samolotów. Choć w ciągu najbliższych miesięcy i lat braki maszynowe zostaną wyrównane, jednocześnie coraz mocniej będzie brakować wykwalifikowanych załóg do ich obsadzenia. Jak twierdzą przedstawiciele RyanAir, wakaty w załogach samolotów generują aż połowę ze wszystkich opóźnień, jakie występują w lotach tej linii. Na spore braki cierpi jednak przede wszystkim kontrola ruchu lotniczego. Wyszkolenie odpowiedniej liczby specjalistycznych pracowników potrwa lata. W tym czasie będziemy coraz częściej stać przed koniecznością zaakceptowania długich, nadprogramowych godzin spędzonych na lotniskach.

Jak jest w Polsce?

Zapchane pasy startowe w wakacje to nie tylko stres dla urlopowiczów, ale również problematyczna sytuacja dla linii lotniczych. Korki na lotniskach nie zachęcają klientów, by korzystać z usług tych samych przewoźników po raz kolejny. Kalejdoskop problemów zamienia letnie miesiące w prawdziwy koszmar dla ruchu lotniczego. W Polsce spóźnia się co czwarty lot. Eksperci przewidują, że liczba opóźnionych lotów będzie nadal rosnąć. Na krótszych trasach samolot może zostać zastąpiony przez autokar lub samochód.

fb button

baner concoridea

logo jooble

Popularne