magazine top

Czerwiec 2012 zapowiada się wyjątkowo gorąco – szczególnie w branży gastronomicznej. Według danych Spółki.PL 2012, w miastach goszczących Euro 2012 możemy spodziewać się ponad 2 milionów fanów piłki nożnej. Segment restauracyjny rzetelnie przygotowuje się na ich przyjęcie, stawiając na promocję swoich usług, nowości w menu oraz specjalne atrakcje. Z uwagi na zwiększone natężenie ruchu, potencjalna skala zysku jest niewątpliwie ogromna.

Jednak ten krótkookresowy wzrost popytu, związany z napływem turystów, sportowców i uczestniczących w imprezie gości, w perspektywie długoterminowej może odbić się restauracyjną czkawką. O ile zapowiadane wzrosty cen usług gastronomicznych sprawdzają się w kurortach i miejscowościach wypoczynkowych, w okresach sezonowych, mogą się one nie spotkać z aprobatą polskich klientów, którzy od miesięcy drżą o swoje portfele. Co więcej, w restauracjach, w których ceny na Euro 2012 wzrosną, po zakończeniu turnieju niekoniecznie powrócą do poziomu sprzed turnieju.

Podwyżki cen w branży gastronomicznej są naturalną konsekwencją wzrostu kosztów prowadzenia lokali, takich jak opłaty za prąd czy gaz. W większości miejsc były one stopniowo wprowadzone już od  początku roku. Ceny nie zmieniły się jednak na tyle, aby przeciętny Kowalski musiał zrezygnować z regularnych posiłków na mieście. Lokale, które do tej pory nie wprowadziły zmian w cennikach na pewno zrobią to bezpośrednio przed Euro 2012. Jestem pewien jednak, że nie będą to wzrosty jak w branży hotelarskiej, gdzie ceny wzrosną dwukrotnie, a nawet trzykrotnie” – komentuje sytuację Piotr Mikołajczyk, wiceprezes Mex Polska SA, spółki zarządzającej m.in. restauracjami The Mexican i Browar The Brasil, która w swoich lokalach podwyżek cen na Euro 2012 nie planuje. „Oczywiście zdajemy sobie sprawę z ogromnych możliwości zysku, jakie niesie ze sobą Euro 2012. Konsekwentnie stawiamy jednak na strategię długoterminową, którą z powodzenie realizujemy od lat, a nie na szybki zysk kosztem naszych stałych klientów. Wręcz przeciwnie, dla wszystkich kibiców przygotowujemy specjalne atrakcje oraz promocje w menu, które podgrzeją sportową atmosferę” – dodaje Mikołajczyk.

Duże znaczenie na perspektyey polskiej branży gastronomicznej w nadchodzących latach będzie miała również jakość oferowanych podczas Mistrzostw usług. Wrażenie, jakie Polska zrobi na zagranicznych kibicach, pozostanie wizytówką naszego kraju jeszcze na długo po Euro 2012. Eksperci szacują, że w latach 2012-2020 przychody z turystyki powinny wzrosnąć o 5 mld zł. Najwyższy roczny wzrost przewidywany jest jednak właśnie na 2012 rok.

Branża gastronomiczna od ponad dekady dynamicznie się rozwija, a Polska nie jest już restauracyjnym zaściankiem Europy. Mamy naszym sąsiadom wiele do zaoferowania i myślę, że jesteśmy na Euro 2012 przygotowani” – mówi Piotr Mikołajczyk – „Wśród europejskich kibiców stawiamy na wielki sukces otwartych 24h/dobę Pijalni Wódki i Piwa. Ten koncept lokali, który w Polsce rozwijamy od roku, w krajach Starego Kontynentu jest jeszcze nieznany i na pewno okaże się bardzo interesujący dla odwiedzających nas gości

Najważniejszy egzamin dla polskich restauratorów w 2012 roku już za kilka dni. Czy są do niego odpowiednio przygotowani? Eksperci są przekonani, że branża gastronomiczna na Mistrzostwach Europy nie straci. Realne wyniki będziemy mogli ocenić jednak dopiero po sportowym wydarzeniu.

fb button

grab my essay banner

logo jooble

Popularne