magazine top

POWER-TECH Janusz Marcin Ejma to firma, która w niedługim czasie stała się liderem branży producentów urządzeń do cięcia metalu. Przedsiębiorstwo zbudowało markę EAGLE, która jest znana na świecie z najbardziej zaawansowanych technologicznie wycinarek laserowych 2D. Przedsiębiorstwo z siedzibą w Polsce, posiada oddziały w Skandynawii, Niemczech oraz we Włoszech – które razem tworzą Grupę EAGLE.

Specjalnie dla BusinessPL ekskluzywnego wywiadu udzielił Prezes Zarządu firmy POWER-TECH – Pan Janusz Marcin Ejma.

Proszę powiedzieć, jakie były początki przedsiębiorstwa POWER-TECH i jakie momenty były najważniejsze w historii jego rozwoju?

Firma została założona przeze mnie w 2006 roku i zajmowała się handlem maszynami używanymi oraz serwisem tych maszyn. Handlowaliśmy i serwisowaliśmy maszyny naszej dzisiejszej konkurencji, w szczególności marek z zachodniej Europy, niemieckich i szwajcarskich, ale także japońskich. Z czasem, w trakcie pracy, ucząc się i porównując do siebie rozwiązania różnych producentów, doszliśmy do wniosku, że gdyby połączyć zalety tych wszystkich maszyn i wyeliminować ich wady w poszczególnych obszarach, powstałoby znacznie lepsze urządzenie niż te, którymi się zajmowaliśmy. Do tych konkluzji dołożyliśmy jeszcze kilka swoich przełomowych pomysłów i tak powstała Idealna Koncepcja Maszyny, czyli koncepcja, która była w naszej ocenie dużo lepsza i nowocześniejsza, niż wszystkie istniejące już na rynku. Jednocześnie, w międzyczasie pokazała się nowa technologia laserowa, czyli źródło lasera fiber, najważniejszy komponent jakiego używamy. Nastąpiła ogromna zmiana w technologii. Lasery CO2 były produkowane przez wiele firm i dostarczane na rynek, który był już podzielony i dojrzały. My od razu weszliśmy w technologię fiber, która była wtedy nowoczesna, nieznana i nie wiadomo było, czy będzie w stanie pokonać zakorzenioną już na rynku technologię lasera CO2. My jednak wierzyliśmy, że fiber jest przyszłością. Jak się później okazało, mieliśmy rację, bo dzisiaj 95% sprzedawanych wycinarek laserowych to lasery światłowodowe. Byliśmy jedną z pierwszych firm, która weszła na rynek z produkcją laserów fiber. Decyzja, aby od razu rozpocząć produkcję laserów w tej technologii, pozwoliła nam stać się jednym z liderów na rynku. Dało nam to kilka lat przewagi nad konkurencją, której trochę czasu zajęło zorientowanie się, że nowa technologia jest przyszłością rynku i przyszłością maszyn do cięcia laserowego. W międzyczasie oczywiście mieliśmy wiele przygód, wyzwań oraz sukcesów. Dzięki dofinansowaniom bardzo szybko budowaliśmy firmę i wprowadzaliśmy nowe produkty. Podjęliśmy też kilka ryzykownych, odważnych, ale jak się okazało słusznych decyzji. Według Idealnej Koncepcji Maszyny, wyposażyliśmy produkowane przez nas urządzenia w nowe technologie, jak silniki liniowe we wszystkich osiach, czy trawersę z włókna węglowego. W odróżnieniu od wszystkich, używany przez nas korpus jest produkowany z polimerobetonu. Skonstruowaliśmy super szybki pallet changer, który jest co najmniej trzykrotnie szybszy od innych dostępnych na rynku. Dodatkowo zainwestowaliśmy w rozwój wysokich mocy, ponownie odwrotne posunięcie od całej branży wycinarek laserowych. Byliśmy skoncentrowani na tym, żeby jak najszybciej wzrastały moce naszych maszyn, co wiązało się z tym, że były one wydajniejsze niż wszystkie inne, także liderów światowych. Oferowały one klientom unikalną cechę, czyli niższy koszt produkcji części na maszynie. Wyższe moce oznaczały jednocześnie szereg wyzwań. Nie tak łatwo jest podnieść moc źródła lasera w maszynie. Podejmując jednak tą decyzję, skoncentrowaliśmy się na opracowaniu najbardziej wrażliwego elementu maszyny, czyli głowicy laserowej. Na początku historii firmy kupowaliśmy głowice, ale byliśmy niezadowoleni z ich jakości, pomimo tego, że kupowaliśmy według nas najlepszy dostępny ówcześnie produkt. Poświęciliśmy więc trzy lata i kilka milionów euro na to, żeby tą technologię opracować po swojemu, zrozumieć ją i odpowiednio rozwinąć. Przyznaję, że w tej kwestii odnieśliśmy ogromny sukces. Dziś posiadamy głowicę laserową, która jako jedyna ze wszystkich głowic na świecie jest w stanie przenosić i pracować z tak dużymi mocami, co ważne stabilnie i bezawaryjnie. 20kW, które dzisiaj sprzedajemy to jeszcze nie koniec naszych możliwości.

Do kogo szczególnie kierujecie swoją ofertę i co wyróżnia ją na tle konkurencji?

Nasza oferta szczególnie skierowana jest do firm zaawansowanych technologicznie, liderów w swojej branży, którzy mają jasno określone potrzeby i wymagają bardzo wydajnej pracy. Mamy klientów, którzy posiadają kilka naszych maszyn – np. w Stanach Zjednoczonych, ale także w Polsce, w Niemczech, czy w Australii i jesteśmy z tego bardzo dumni. Są to klienci, którzy są w stanie szybko i łatwo adaptować nowe technologie, najwyższe moce. Pomimo tego, że wdrożenie nowego produktu i wyższych mocy zawsze wiąże się z ryzykiem, to jednak nam udało się utrzymać to ryzyko na poziomie, który gwarantował satysfakcję dla klienta i korzyści ekonomiczne z użytkowania maszyny. Nam z kolei gwarantowało minimalną ilość problemów związanych z wdrożeniem tak nowoczesnej technologii w tak szybkim czasie. Nasza oferta jednak nie jest skierowana tylko dla firm dużych, posiadających odpowiednie zasoby finansowe i duże potrzeby, czy oczekiwania co do wydajności. Mamy trzy modele wycinarek laserowych w ofercie. iNspire, który jest skierowany do tych wymagających absolutnie najwyższej jakości, do największych firm, o najwyższych oczekiwaniach. Mamy tak zwanego „konia roboczego”, czyli eVision, który jest skierowany do klientów o średnich oczekiwaniach. Jest też ekonomiczny eSmart, dedykowany mniejszym firmom, o mniejszych możliwościach finansowych, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z laserem lub po prostu proces cięcia laserowego nie jest na tyle istotny w ich firmie, aby zainwestować więcej.

Przedsiębiorstwo stawia na ciągły rozwój i poszerzanie oferty o nowe, innowacyjne produkty. Czy może Pan opowiedzieć o działalności badawczo–rozwojowej oraz zapleczu produkcyjnym firmy?

64% osób zatrudnionych w POWER-TECH to ludzie, którzy nie pracują na produkcji. Pokazuje to jak duży nacisk kładziemy na badania i rozwój. Pracujemy nad kilkoma przełomowymi produktami, które zmienią obraz branży laserowej w przyszłości. Nasze działy CNC/PLC i konstrukcyjny koncentrują się na najnowocześniejszych i najlepszych rozwiązaniach. Naszą misją i wizją jest to, że chcemy być najlepsi. Przez 15 lat pracy i zarządzania tą firmą, udało mi się zaszczepić tą ideę w naszych pracownikach, także tych pracujących w dziale badań i rozwoju. Działy te realizują tę wizję pracując zarówno przy istniejących produktach i ich rozwoju jak i opracowując te zupełnie nowe. Cieszymy się tym, że nasz zespół R&D jest bardzo duży, proporcjonalnie wielokrotnie większy niż u całej naszej konkurencji. Duża część zysku jest przeznaczana właśnie na badania i rozwój. Jest to decyzja nieprzypadkowa. Jesteśmy młodą firmą, chcemy dostarczać naszym klientom przewagi konkurencyjne wynikające z konstrukcji naszych maszyn, chcemy także dostarczyć przewagi cenowe i terminowe w przypadku realizacji kontraktów. W związku z tym, tak dużo inwestujemy w rozwój nowych produktów i rozwój technologii w firmie.

Do cięcia arkuszy stali można wykorzystać szereg narzędzi takich jak wszelkiego rodzaju piły, wycinarki plazmowe, wycinarki wodne, laser CO2 czy laser światłowodowy. Dlaczego firmy powinny wybrać laser światłowodowy?

Sprawa wygląda następująco: detal o określonych parametrach (rozmiar, grubość blachy, materiał) kosztuje na rynku określoną cenę. Załóżmy, że detal ten kosztuje 40 złotych. Tyle za niego jest w stanie na rynku zapłacić klient. Teraz, jeżeli weźmiemy pod uwagę to, w jakich kosztach każda z technologii potrafi ten detal wyprodukować to okaże się, że laser fiber wyprodukuje go najtaniej. Laser fiber wysokiej mocy taki detal jest w stanie wyprodukować załóżmy przykładowo za 30 złotych, czy nawet za 25 złotych. Wycinarka plazmowa ten sam detal wyprodukuje za 50 złotych, laser CO2 za 60 złotych itd., więc po pierwsze mamy powód ekonomiczny. Produkcja na laserach fiber jest po prostu dużo wydajniejsza i dużo tańsza niż na innych urządzeniach i nie istnieją na ten moment lepsze metody produkcji niż laser. Nawet branża automotive przy wielkoseryjnej produkcji części do karoserii samochodów przechodzi z linii pras, czyli mechanicznego wykrawania na wycinarki laserowe. My również bierzemy udział w tej transformacji. Dlaczego tak się dzieje? Okazuje się, że na koniec dnia wycięcie tego detalu, elementu karoserii samochodowej jest tańsze niż wykrawanie go na prasach. Drugim powodem przewagi lasera światłowodowego jest jakość cięcia. Jest ona bardzo wysoka. Ciąć można bardzo precyzyjnie i bardzo powtarzalnie w porównaniu chociażby do plazmy, piły, czy jakiejkolwiek innej metody, w zbliżonej jakości i powtarzalności do prasy. Podsumowując, z tych dwóch powodów, czyli jakości detalu, elastyczności co do obrabianego konturu oraz kosztów produkcji wynika, że laser fiber jest najlepszym rozwiązaniem i długo się to nie zmieni.

EAGLE jest wiodącą marką w dziedzinie laserowego cięcia metalu, którego klienci znajdują się na całym świecie. Proszę powiedzieć, co jest najważniejsze w Państwa działalności? Co jest strategicznym potencjałem Państwa firmy i kluczem do jej sukcesu?

Ludzie. Największym sukcesem firmy nie są produkty, ani technologie, tylko zespół, który udało się zbudować. Wciąż jest tak, że sukces firmy zależy nie od maszyn, ani technologii produkcyjnych, ale od ludzi, którzy w tej firmie pracują. To jest nasz strategiczny potencjał. Stawiamy na budowanie wizerunku firmy POWER-TECH jako dobrego pracodawcy, bo to właśnie pracownicy są naszym kluczem do sukcesu.

Osiągnięcie sukcesu w biznesie nie byłoby możliwe bez odpowiedniego zarządzania i wykwalifikowanego personelu. Czy mogą Państwo opowiedzieć o kadrze specjalistów firmy POWER-TECH?

Myślę, że historia firmy jest naszą mocną stroną. Jako mała firma z wielkimi ambicjami i planami, a jednocześnie będąca mało atrakcyjnym pracodawcą w pierwszych latach swojej działalności zatrudnialiśmy inżynierów, którzy chcieli pracować właśnie z nami. Nie było ich wielu, ale ci którzy przyszli to byli ludzie odważni, utalentowani, gotowi pracować z pełnym zaangażowaniem i zdobywać góry. Współdzielili moją wizję i całej firmy. W związku z tym, bardzo szybko i łatwo zaadoptowali się do tak zwanego DNA EAGLE, które polega na tym, że chcemy być najlepsi. Chcemy mieć najlepsze konstrukcje, najlepsze maszyny, najlepsze oprogramowanie, chcemy być najlepszym pracodawcą i mieć najlepszy serwis. Myślę, że to jest najważniejsze w kadrach
POWER-TECH, fakt, że ludzie dzielą wspólną wizję i podzielają cele, do których są gotowi dążyć. Kwestie merytoryczne są w mojej ocenie drugorzędne.

POWER-TECH to dynamicznie rozwijającą się firma. Jakie najważniejsze inwestycje związane z rozwojem przedsiębiorstwa miały miejsce na przestrzeni ostatnich kilku lat?

Przez cały czas inwestujemy w ludzi. To jest nasza największa inwestycja. Z firmy kilkuosobowej staliśmy się firmą ponad dwustuosobową i myślę, że jest to inwestycja o największym potencjale zwrotu, co już z resztą obserwujemy. Jeżeli chodzi natomiast o infrastrukturę, w 2018 roku wybudowaliśmy nową halę, w której znalazły się biura dla R&D, CNC, PLC i konstruktorów mechaników wraz z cleanroomem. Teraz jesteśmy w trakcie kolejnej inwestycji. Budujemy halę o powierzchni 4750 m2, która w czerwcu ma zostać oddana do użytku. Jest to pierwsze 4750 m2 z 42000 m2 zaplanowanych do budowy w najbliższych latach.

Rynek wycinarek laserowych nieustannie się zmienia. Jak oceniają Państwo przyszłość branży, w której działa firma, jakie są w związku z tym plany przedsiębiorstwa?

Bardzo dobrze. Uważam, że branża w której działamy, czyli produkcja maszyn będzie się rozwijać. Wynika to z tego w jakim kierunku idzie świat. Nie jest to kwestia lokalna, czy nawet europejska tylko trend światowy. Myślę, że się to nie zmieni, nawet jeżeli nastąpią pewne zmiany, czy przetasowania między branżami na korzyść jednej lub drugiej. Budowa maszyn, roboty, automatyzacja to jest przyszłość ludzkości. Co do tej kwestii nie mam żadnych wątpliwości. Wiemy też już o tym, że chińscy producenci nie zagrożą producentom zachodnim. Różnica mentalności, podejścia do jakości, do rozwoju technologicznego jest na tyle duża, że na razie nie są w stanie konkurować właściwie z żadnym ze znaczących europejskich producentów i myślę, że w najbliższym czasie się to nie zmieni. Tak więc spoglądając na to, co już udało nam się osiągnąć, jaki zbudowaliśmy zespół, jakie mamy produkty i nad jakimi pracujemy, można obiektywnie stwierdzić, że warunki zewnętrzne nie przeszkodzą nam w odnoszeniu dalszych sukcesów.

Prospołeczne aspekty działalności gospodarczej stają się coraz ważniejszym elementem biznesu. Czy angażują się Państwo w działalność poza branżową, jak na przykład akcje charytatywne, imprezy sportowe i kulturalne?

Oczywiście! Jako wałecka firma, staramy się mieć możliwie duży wpływ na rozwój regionu, który został w ostatnich latach nieco zapomniany, zupełnie niesłusznie. Wspieramy m.in. dziecięcą sekcję klubu piłkarskiego, czy klub karate. Przynajmniej raz w miesiącu organizujemy też firmowe zbiórki na różnego rodzaju akcje charytatywne. W okresie świątecznym bierzemy także udział w przygotowywaniu paczek dla osób potrzebujących. Lubimy pomagać i patrzeć jak nasze wsparcie pozytywnie działa na innych. Co więcej, wspieramy też największą imprezę kulturalną w regionie, „Festiwal Dwóch Jezior”. Na naszą pomoc mogą też liczyć m.in. kajakarze trenujący w Centralnym Ośrodku Sportu, czy też szkoły, które są przecież odpowiedzialne za naukę naszych potencjalnych, przyszłych pracowników.

https://eagle-group.eu/pl/

fb button

baner concoridea

logo jooble